BrutalHelena - 2009-11-06 17:08:20

Czy według was, wampiry istnieją naprawdę?
Moim zdaniem one gdzieś są, a my kompletnie nie zdajemy sobie z tego sprawy. Osobiście widziałam kilka osób wyglądających jak wampiry: bardzo blada skóra, podkrążone oczy, bardzo ciemne oczy lub jakieś nienaturalne... Moim zdaniem istnieją.

MortalVampire - 2009-11-06 17:27:22

ekhem...
jestem na to żywym dowodem... ale luz.. jestem przyzwyczajona do 'ignorancji'

BrutalHelena - 2009-11-06 21:16:42

Nie zrozumiałam. :D

MortalVampire - 2009-11-07 10:57:34

BrutalHelena napisał:

Nie zrozumiałam. :D

może to i dobrze...

Lover of Death - 2009-11-07 10:59:44

Ja, albo może pewien skrawek mojego umysłu, mówi mi, że jestem wampirem- szał na widok krwi, znienawidzenie słońca...może jesteśmy wampirami, MortalVampire, ale nie jak z bajki, bez kłów, nadludzkich zdolności. Ale ja czuję zapach krwi. Zapach rdzy z solą...dziwne.
No ale cóż, mama zawsze mówiła na mnie w dzieciństwie "mały wampirek"...czyli one istnieją...

MortalVampire - 2009-11-07 11:17:10

GothicBlood napisał:

Ja, albo może pewien skrawek mojego umysłu, mówi mi, że jestem wampirem- szał na widok krwi, znienawidzenie słońca...może jesteśmy wampirami, MortalVampire, ale nie jak z bajki, bez kłów, nadludzkich zdolności. Ale ja czuję zapach krwi. Zapach rdzy z solą...dziwne.
No ale cóż, mama zawsze mówiła na mnie w dzieciństwie "mały wampirek"...czyli one istnieją...

Heh... to sobie wyobraz ze ja rozpoznaje ludzi po zapachu krwi. Bo każdego krew pachnie inaczej. Kiedyś mi sięto podobało ale teraz... ta ogromna chęć zabicia np włąsnej matki albo koleżanki... to potworne. Chciałabym być normalna. Myślałam że ja to sobie poprostu uroiłam i przestałam pic krew. Skończyło się na mdleniu i wylądowałam w szpitalu gdzie żuciłam się na lekarza. Ciężko mi opisać co wtedy czułam bo nie panowałam nad sobą. Straciłam kontrole.
Obecnie żadko mysle 'normalnie'. Mam wrażenie jakby mi się uruchamiał inny mózg który poprostu każe mi kogoś zranić/zabić dla krwi. A potem to okropne poczucie winy. A najgorsze jest o że czym dłużej nie pije krwi tym mniejsze to poczucie winy.
Spróbujcie sobie wyobrazić że jesteście np na spacerze i czujecie różne 'zapachy' które ciągną was do 'wlasciciela' i nie mozecie nad sobą panować. Albo że jesteś z koleżanką na mieście i sobie gadacie a w pewnej chwili marzysz tylko o tym by ją zadźgać/ugryść/pociąć dla krwi.    Nadal chcecie być krwiopijcami? Bo ja marze o tym by być zwykłym człowiekiem.

Lover of Death - 2009-11-07 11:33:56

A ja nie- cieszę się, że jestem "wampirem"...
Najgorsze uczucie, jak mam szczepionkę- krew wtedy zmienia zapach na...ocet...
Nienawidzę tego, zawsze zatykam nos, ale oddychając buzią, czuję jego...smak.
Kocham krew. Chciałabym mieć kły, chciałabym być...Strasznie dziwne, no ale cóż.
Dla mnie-marzenia się nie spełniają...

MortalVampire - 2009-11-07 11:42:15

GothicBlood napisał:

A ja nie- cieszę się, że jestem "wampirem"...
Najgorsze uczucie, jak mam szczepionkę- krew wtedy zmienia zapach na...ocet...
Nienawidzę tego, zawsze zatykam nos, ale oddychając buzią, czuję jego...smak.
Kocham krew. Chciałabym mieć kły, chciałabym być...Strasznie dziwne, no ale cóż.
Dla mnie-marzenia się nie spełniają...

widac w swoim zyciu policja cie jeszcze nie scigala i nie zabilas tylu osob co ja dla krwi

Lover of Death - 2009-11-07 11:46:41

Oj uwierz, policja mnie już ścigała...nie raz.

Vellamo - 2010-01-02 12:53:31

Wampiry żyły, żyją i będą żyły do czasu, gdy dla zwykłego nieśmiertelnika będą niezauważalne.

MortalVampire - 2010-01-06 18:59:59

Vellamo napisał:

Wampiry żyły, żyją i będą żyły do czasu, gdy dla zwykłego nieśmiertelnika będą niezauważalne.

Niestety w dzisiejszych czasach...

Lover of Death - 2010-02-11 18:29:33

MortalVampire napisał:

GothicBlood napisał:

A ja nie- cieszę się, że jestem "wampirem"...
Najgorsze uczucie, jak mam szczepionkę- krew wtedy zmienia zapach na...ocet...
Nienawidzę tego, zawsze zatykam nos, ale oddychając buzią, czuję jego...smak.
Kocham krew. Chciałabym mieć kły, chciałabym być...Strasznie dziwne, no ale cóż.
Dla mnie-marzenia się nie spełniają...

widac w swoim zyciu policja cie jeszcze nie scigala i nie zabilas tylu osob co ja dla krwi

A nie uważasz, że trochę przesadzasz?
Wątpię, byś kogokolwiek zabiła. Nie filozofujmy.

DarkDream - 2010-02-12 03:10:13

Ale ja czuję zapach krwi. Zapach rdzy z solą...dziwne.
Też tak mam... Uważam ,że wampiry istnieja... moze nie takie jak w bajkach...
Ja zawsze chciałam być wampirem ^^ zawsze chciałam być kimś kogo inni sie boja, i uważają za obcego, dziwaka... nie chodzi mi o jakiegoś dziciaka z ADHD latajacego po szkole i dracego sie na wszystkich... chyba wiecie o co mi chodzi XD i wiem jestem dziwna ^^

Lover of Death - 2010-02-12 13:00:53

No tak, ale nie przesadzajmy, że MortalVampire zabił kogokolwiek.

MortalVampire - 2010-02-12 17:08:56

może sobie założcie temat przeciwko mnie?
nie mam zamiaru sie tu z kimkolwiek kłócić.
Więc jakbym mogła prosić to daj sobie spokój.

BlackQueen - 2010-02-12 20:17:57

Właśnie. Nie zaczynajmy kłótni. One nie są tu potrzebne.
Troszkę was obie wyobraźnia ponosi. :)

Lover of Death - 2010-02-13 08:57:01

Wiesz, ale ja po prostu się zastanawiam- zobacz, jesteś jeszcze, bądźmy szczerzy, wszyscy jesteśmy-dziećmi. I żeby dziecko kogokolwiek zabiło i jeszcze się tym chwaliło- to raczej nie jest prawda. Ale nie zaczynajmy kłótni.

Vellamo - 2010-02-13 10:36:40

Jak nie "prawdziwy" wampir to sang, który ma swojego dawcę i nie zabija ludzi.

Lover of Death - 2010-02-13 13:08:19

Ludzi zabijają psychopaci, chorzy ludzie itd.
Ale przecież zdrowy na umyśle może kogoś zabić. Przez przypadek, np.

luna - 2010-04-25 03:03:33

MortalVampire... po Twoich zdolnościach - zapraszam na moje forum(link w sygnaturze) poświęcone wampiryzmowi. Znajdziesz wielu sobie podobnych - wampirów sang, którzy chętnie podzielą się z Tobą swoimi spostrzeżeniami.

Jeśli chodzi o wampiry... w formie mitycznej - czyli martwe kreatury, które nadprzyrodzoną siłą powstają ze zmarłych, są odczłowieczone, bestialskie i prezentują sobą jedynie wolę destrukcji, a nie dążenie do szczęścia - nie istnieją. To po prostu archetyp. Symbol, zapisany w mitologii. Pierwotne znaczenie wampira zawsze dotyczy czegoś złego.

Natomiast... jest forma fikcyjna - literacka, filmowa, wampiry z gier komputerowych i komiksów... One również nie istnieją. Nie spotkacie wampira, który chodzi po ścianach lub potrafi latać w taki sposób jak bohaterowie "Królowej Potępionych".

Istnieją wampiry, które potrafią zdobywać i odbierać ludzką energię - ludzką krew, ludzką siłę witalną, ludzką radość. Mają zdolności intuicyjne zupełnie nietypowe, niecodzienne. Poprzez fascynację metafizyką udało im się rozwinąć zdolności ezoteryczne.
Myślę, że MortalVampire rozumie doskonale, o czym mówię.

Pozostaje pytanie: po co szukacie wampirów? Chcecie stać się jednym z nich? To nie jest takie proste i nie każdy ma... predyspozycje. Wyobraźnia i marzenia nie wystarczają. Chcecie być dawcą, oddać się wampirowi, aby poczuć z nim bliskość? Na to macie większe szanse, ale musicie wykazać się dużą odpowiedzialnością za swoją decyzję. Ze zwykłej ciekawości? Wampirom nie zależy na rozgłosie, bo nie przynosi on nigdy niczego pożytecznego (choć nie działa też za bardzo negatywnie - generalnie ludzkie opinie nie dosięgają wampirów w ogóle).

Johana_MarieXIII - 2010-07-02 20:33:44

Nie wierzę w to, żeby istniały istoty potrafiące przemieniać się w nietoperza, prawie że nieśmiertelne, będące zmarłymi ludźmi itp., jednak wiem, że są osoby, które nienawidzą słońca i światła, lubią pić krew (piłam i swoją, i znajomych którzy mi na to pozwolili, to jest niesamowite, trudne do opisania) i mają bardzo jasną skórę, bo np. ja taka jestem. Miałam też pewne zdolności magiczne: potrafiłam czytać w myślach, przewidywać przyszłość... Kiedyś potrafiłam też widzieć w ciemnościach, teraz ta umiejętność mi zanikła.

Troche Kultury - 2010-07-22 00:41:22

A ja stanowczo wierzę w (potwierdzone naukowo) Nigdy Nic Nie Wiadomo, a wampiry, czy istnieją czy nie, to IDEALNA historia/ legenda i myśle że to bez sensu psuć ją rozmyślaniami jak - czy istnieją. I wcale się nie skłaniam do tego ani do tego..
Jest taki film dokumentalny co człowiek uważa czy oni uważają że jest wampirem, nie mam pojęcia cóż tam oni mogą wyprawiać.. a jeśli charakteryzacja to jest niesamowita i realistyczna strasznie w żadnym filmie takiej nie ma :D

FreaQ - 2010-07-22 10:58:48

o_O' wgl nie macie racji... pisałem essey o vampiryzmie...
Rozwieje wasze wątpliwości heh, słuchajcie uważnie:
prawdopodobnie znacie Historię legendarnej Elizabeth bathory?
coś takiego jak Wampir (cos a'la Zmierzch <dno>) nigdy nie istniało to jest wymysł ludzi którzy potrzebowali rozrywki xD
Prawdziwy wampiryzm właśnie wziął się od początków rodu Bathorych cała rodzina była że tak powiem patologiczna. Gdyż na pożądku dziennym występowały tam małżeństwa homoseksualne i kazirodcze różnego rodzaju orgie np. Matka z córką czy Wnuk z dziadkiem (Fuuu) i właśnie w tej rodzinie Możnaby było przypuszczać ze Elizabeth sie do wszystkiego przyczyniła z tym całym Vampiryzmem gdyż zabijała dziewice i kąpała się w ich krwi tak zabiła ponad 650 dziewic! ogółem to wywodzi się z wcześniejszych czasów Hrabia Dracula (niegdyś istniejący naprawde) równiesz potomek ich rodu jako pierwszy zapoczątkował różne inklinacje do krwi.. Ale abstrahując od tego vampiry nie istnieją, Wampiryzm to poprostu zamiłowanie do krwi przez ludzi lekko odchylonych społecznie.
a tu taka ciekawostka:
Gdyby nie zamurowano żywcem Elizabeth bathory w jej pałacu zostałaby ona królową Polski... fajnie co?
Mielibyśmy dużo ciekawszą historie... hehe no nic mam nadzieje że pomogłem

FreaQ - 2010-07-22 11:05:17

podam wam ciekawą stronkę z zaklęciami itd... www.mrooczlandia.com

Troche Kultury - 2010-07-26 16:22:19

Takie rodziny są i dzisiaj (mają swe miejsce min. w jacksonville) a nad polską coś wisi bo faktycznie rozbiory też się nie udały a wtedy by się na coś przydałą i nie marnowała miejsca na planecie :D ale że ktoś sie w krwi poprostu kąpał to nie wiem co to ma do wampiryzmu.. albo że był sobie drakula co lubił sobie czasem kogoś nabić na pal..
mówie tak bo to się może i wzięło z wioskowych legend gdzieś bardzo dawno, jak i robili różne takie rzeczy z niezywymi (u nas) którzy wyglądali podejrzanie i różne takie ceremonie zeby się umarły nie stał wampirem :D ale sądze jednak że to tak jak z "czarownicami" "diabłami" "skrzatami" :D poznawanymi wtedy po tęczówkach jakby trójkąt stojący na czubku   hehe :D .,,,:

   " (1") są oni znacznie inteligentniejsi od ludzi, (2") używają oni techniki tak zaawansowanej że nasi twardogłowi naukowcy nie są w stanie nawet odkryć że ich wehikuły i urządzenia wogóle istnieją, (3") kosmici ci są tak zdegenerowani moralnie i tak zwyrodniali, że kiedyś nazywano ich "diabłami", zaś zbrodnicze postępowanie hitlerowców wygląda przy ich działaniach na Ziemi jak zabawy przedszkolaków, (4")faktycznie to kosmici ci są naszymi bliskimi krewniakami których wygląd jest na tyle identyczny do ludzkiego, że bez przerwy podmieniają się oni pod naszych przywódców i pod kluczowych ludzi, zaś nikt na Ziemi nie jest tego w stanie odnotować, (5") "


:gora: Jeszcze inna historia wampirów (itd) :gora: :)

luna - 2010-07-28 12:14:15

FreaQ napisał:

podam wam ciekawą stronkę z zaklęciami itd... www.mrooczlandia.com

Teksty z tej strony należą do nieistniejącej już organizacji NAKA UNION. Jeśli chcecie, to na swojej stronie przechowuję wszystkie ich stare teksty: http://blood-luna.ovh.org/index2.php?ID=naka

Ponadto polecam ogólnie przejrzeć, tu macie przekrój organizacji i stowarzyszeń wampirycznych z Polski oraz teksty ezoteryczne na temat wampiryzmu: http://blood-luna.ovh.org/index2.php?ID=wampiryzmorg

Neosferatu - 2010-09-13 20:59:26

Zależy, jak się zdefiniuje wąpierza.  Istnienie sangów doświadczam często i gęsto empirycznie, więc bez negacji swego doświadczenia nie mogę w nich nie wierzyć.

Co do prawdziwych wampirów,legendarnych, mitycznych, czy książkowych... chciałbym móc wierzyć, mieć jakiś dowód pośredni, albo by przynajmniej mi logika nie zakazywała... chciałbym, by isniały, by po każdym mieście chodziły przynajmniej po dwie legendy i jeden mit.

luna napisał:

MortalVampire... po Twoich zdolnościach - zapraszam na moje forum(link w sygnaturze) poświęcone wampiryzmowi. Znajdziesz wielu sobie podobnych - wampirów sang, którzy chętnie podzielą się z Tobą swoimi spostrzeżeniami.

Poza tym, że jeśli spytasz, połowa jak nie więcej, stwierdzi kategorycznie, że wampirem nie jest, lecz jednorożcem lub ufoludkiem. Ew. zacznie rozbijać znaczenie słowa wampir na czynniki pierwsze. Również mocno zapraszam, a ten powższy komentarz należy potraktować jako ostrzeżenie przed ... specyfikom. Spostrzeżeń, dyskusji, rad praktycznych znajdzie się tam mnóstwo.

Mishia - 2010-09-13 22:00:01

Ja myślę, że gdzieś są. Jest coś takiego jak "Argumentum ad ignorantiam" - nie ma dowodu na nieistnienie.


johanaXIII napisał:

Nie wierzę w to, żeby istniały istoty potrafiące przemieniać się w nietoperza, prawie że nieśmiertelne, będące zmarłymi ludźmi itp., jednak wiem, że są osoby, które nienawidzą słońca i światła, lubią pić krew (piłam i swoją, i znajomych którzy mi na to pozwolili, to jest niesamowite, trudne do opisania) i mają bardzo jasną skórę, bo np. ja taka jestem. Miałam też pewne zdolności magiczne: potrafiłam czytać w myślach, przewidywać przyszłość... Kiedyś potrafiłam też widzieć w ciemnościach, teraz ta umiejętność mi zanikła.

Johana, skąd miałaś takie zdolności? Np. o czytaniu w myślach mówisz dosłownie czy... hmm... metaforycznie? Bo wiesz... to jest naprawdę interesujące :)

Neosferatu - 2010-09-13 22:48:05

Argument ten jest mocno kontrowersyjny. Choć nie tak, jak argumentum ad Hitlerum np ;).

Picie krwi wielokrotne <choć nie wlasnej> , uczulenie na słońce, widzenie w ciemności, kiedyś dosyc dużo zabawy ezoterycznej ... jasnej karnacji niestety nie mam , ale za to jestem nosferatycznie chudy ;).  Częściowo spełniam warunki, choć preferuję już etykietkę Sang niż wąpierza.

MementoMori - 2010-09-14 08:45:01

Cóż... nie wierzę. Po prostu. Może jakiś "wampiryzm emocjonalny" ewentualnie, ale ta otoczka picia krwi... Nieee. Jak ktoś mi da namacalny dowód, że są osoby, które bez żywienia się krwią nie przeżyją - uwierzę. No i takie małe pytanie do naszych wampirków, z ręką na sercu - wg. logicznego myślenia musiałyście też pić krew we wczesnym dzieciństwie, by nie znaleźć się w drewnianym pudełku, pod ziemią - rodzicielki Was tym karmiły?

Cneajna - 2010-09-14 15:03:55

Mam dokładnie takie poglądy jak MementoMori.

Neosferatu - 2010-09-14 15:41:56

Może nie jestem jeszcze zbytnio tutejszy, a określenia wampir nie lubię, ale spróbuję odpowiedzieć.

Czy wampiry emocjonalne bez żywienia się tą formą przeżyją? Nie sądzę, by jakikolwiek przypadek zmarł jeszcze z powodu takich drobnych braków w swej "diecie".

Wszystko zależy od tego, co przyjmiemy za wampiryzm krwi. Osobniki, którym krew jest niezbędna do życia od urodzenia, umierałyby. Osobniki, którym krew stawałaby sie niezbędna w pewnym momencie , umierałyby w znacznej ilości przypadków. Choć w istnienie obu powyższych przypadków raczej nie wierzę. Trzeba takie teoretyczne przypadki oddzielić od ludzi uważających się za któryś z tych przypadków. Ich wiara, ich problem. Jakoś jeszcze nikt nie umarł z takiego głodu.


Krew to zainteresowanie, fascynacja, uzależnienie. Picie - dziwacznym, wręcz onirycznym uczucie. Lekki turpizm w praktyce. Dla tych, którzy to robią, jest to uczucie niepowtarzalne, nie mające punktu odniesienia w innych. To nie narkotyk, czy alkohol... to jest czystsze. I fascynujące.
Nie jest to niezbędne do życia, ale do dobrego samopoczucia czasem tak. Po co rezygnować z tej przyjemności?
I, abstrahując od ezoteryzki, to wszystko z mojego, subiektywnego punktu widzenia i doświadczeń. Z niecierpliwością będę oczekiwał wypowiedzi Luny.
______
Przepraszam za używanie niewielu mniej przymiotników niż Lovecraft. Chyba troszku mi się przychorowało i wpływa to na mój sposób pisania.

Mishia - 2010-09-14 16:44:17

Również zgadzam się z MementoMori, sanguinarianizm wg mnie ma podstawy psychologiczne.

Fantasmagoria - 2010-09-14 17:08:06

Ja również zgadzam się z MementoMori. A wracając do tematu MortalVampire i  jej wynaturzenia; przyznam że powątpiewam w te mordercze skłonności.

MementoMori - 2010-09-15 14:51:02

Neosferatu napisał:

Czy wampiry emocjonalne bez żywienia się tą formą przeżyją? Nie sądzę, by jakikolwiek przypadek zmarł jeszcze z powodu takich drobnych braków w swej "diecie".

Pojęcie "wampiryzmu emocjonalnego" jest potwierdzone i istnieje w psychologii. Nie można odbierać tego jako "diety". Są to po prostu ludzie, którzy odbierają dobre sampoczucie otoczeniu, z (niekonieczną) poprawą własnego.

Sam przyznałeś, że bez picia krwi można się obejść. Ja po prostu nie wieżę w fanaberie, że to jest niezbędne do przeżycia. Okej - jeżeli ktoś ma takie upodobanie, nie robi przy tym krzywdy nikomu - mi to nie przeszkadza, w końcu jego sprawa. Sama próbowałam krwi (własnej, siostry - jak się np rozwaliło rękę w dzieciństwie), ale nie czułam niczego mistycznego. Ale nie dorabiajmy do tego teorii wampiryzmu. Wampir dla mnie jest legendą i tyle. Zapewne teraz część ludzi uzna, że mam wąski tor myślenia i "nie potrafię wampirów dostrzec". Trudno. A zabijanie, czy nawet twierdzenie, że się zabiło człowieka, bo czuło się "głód" jest równoznaczne z potrzebą odwiedzenia specjalisty.

Ach i mam pytanie - czemu to jest czystsze, niż przykładowo alkohol?

DarkPrincess - 2010-10-13 18:54:34

MortalVampire napisała:"może sobie założcie temat przeciwko mnie?
nie mam zamiaru sie tu z kimkolwiek kłócić.
Więc jakbym mogła prosić to daj sobie spokój."
 
nie wiem czemu, ale ci wierzę... nikt nie powinien tobie zaprzeczać, bo wszyscy jesteśmy gotami, a goty powinny sobie ufać:) nie sądze żebyś była na tyle głupia żeby kłamać na takie tematy-dlatego ci ufam^^

MementoMori - 2010-10-15 20:58:23

DarkPrincess napisał:

MortalVampire napisała:"może sobie założcie temat przeciwko mnie?
nie mam zamiaru sie tu z kimkolwiek kłócić.
Więc jakbym mogła prosić to daj sobie spokój."
 
nie wiem czemu, ale ci wierzę... nikt nie powinien tobie zaprzeczać, bo wszyscy jesteśmy gotami, a goty powinny sobie ufać:) nie sądze żebyś była na tyle głupia żeby kłamać na takie tematy-dlatego ci ufam^^

Nie goty, a goci. Internet pozwala na częściową anonimowość (częściową, bo dzięki IP można zdobyć parę informacji - msc. zamieszkania przykładowo), więc czemu by z tego nie skorzystać i nie nagiąć rzeczywistości? Nie sądzę, by zabójca był takim idiotą by publikować to na forum publicznym narażając się na szybką interwencję władz, z dużym prawdopodobieństwem odnalezienia.
No i tak w sumie - jak napiszę, że potrafię w nietoperza się zamienić - też uwierzysz? ;) Nie. No więc właśnie...

Scarlett - 2010-10-15 21:49:30

Nietoperza? Masz rangę nietoperz ;)

Cneajna - 2010-10-16 08:13:30

Scarlett, pomyślałam dokładnie o tym samym ;d

Fantasmagoria - 2010-10-16 10:05:47

I znowu należy w stu procentach zgodzić się z MamentoMori.

Sybilla_Bathory - 2010-12-15 22:13:50

Ja tam wiem, że istnieją wampiry energetyczne bo sama z taką cholera miałam do czynienia.

Scarlett - 2010-12-16 11:31:04

Opowiesz o tym?

Sybilla_Bathory - 2010-12-16 16:57:20

Oczywiście jak tylko będę miała więcej czasu ^^

Mamona - 2010-12-16 19:13:26

Może i gdzieś tam istnieją. Ale o to chodzi w ich naturze żeby ludzie nie wiedzieli o ich istnieniu prawda? Więc nam pozostaje tylko o tym dyskutować.

Mishia - 2010-12-16 21:35:01

Właśnie, mam takie same podejście. Ja niczego nie wykluczam. Kiedyś ludzie sądzili, że takie ustrojstwa jak samoloty nie mają prawa wzbić się w powietrze i co?

Johana_MarieXIII - 2010-12-17 14:48:43

Mamona, Arisu, zgadzam się z Wami. Są rzeczy na świecie tak zadziwiające, że nawet by nam się nie przyśniły...

Mamona - 2010-12-17 19:49:38

Dokładnie tak. I niech wampiry pozostaną w tajemnicy, wtedy jest lepsza zabawa :D

““shou“““† - 2011-01-14 12:39:59

Kurookami napisał:

Ale zadajmy sobie moze pytanie - czym tak naprawde jest wampir? Czy istota jego bytu jest na umor chlanie posoki, i czerpanie z tego przyjemnosci (lub tez powodowanie tym odruchu wymiotnego, czasami krew jest wybitnie obrzydliwa), czy slonce czy krucyfiks go rania, a czosnek przepedza?
Czy tez moze wampiryzm to stan ducha, a wszelkie legendy z nim zwiazane niewiele maja z prawda do czynienia?
Albowiem objawow wampiryzmu doszukano sie we mnie samym kilku, zawsze jednak zacni znachorzy medycznie je przedstawiali, za rzadkie uznajac, acz spotykane. Niemniej jednak nadal czuje spilowane kly ktore dorosly miprawie do podbrodka (ponoc przerost szkliwa, bywa). Spojrzawszy na jasno oswietlony sloncem zza cienkich chmur swiat wyje z bolu, gdy plonace ogniem zywym oczy jako wegle sie zdaja (nadczulosc swietlna dna oka - przypadlosc rzadka, acz medycynie znana). Oddechow w minucie miast ok. 15 wykonuje 4 ("z zapadnietym mostkiem jest pan niewydolny oddechowo, przepiszmy oxycort"). A grupy krwi odrozniam po zapachu, gdy wgryzajac sie w karki adwersarzy miotam nimi wokolo, wsluchujac sie w cichutkie pulsowanie ich tetnic, tak dla mnie wyrazne...
Tak wiec, czym sa wampiry? Czym my jestesmy?

O_o'

Myślę że z tym czosnkiem to pewna przesada. Ale co do reszty - to mamy się nad czym zastanawiać...

““shou“““† - 2011-01-14 19:44:05

na wyspach? O_o

Gotka004 - 2011-01-18 21:49:50

Na pewno wampiry są wśród nas nie koniecznie muszą być takie jak z filmu.

Lady_Darkness - 2011-03-07 17:16:59

wampiry istnieją ale nie takie jak myślicie.

Wladimira - 2011-05-28 08:34:26

Wampiry istnieją... Jesteśmy na to żywym dowodem ;)

EternalVampire - 2011-05-28 16:33:44

Ja też nie.

Wladimira - 2011-05-29 01:48:06

No... Ja często tak (krwi nie piję), nie każdy musi nim się czuć... Nie każdy nim jest...

Elspeth - 2011-05-29 13:51:27

Jedyny wampiryzm jaki ja rozumiem to w ujęciu psychologicznym (ach,ta moja psychologia;D).Zacznijmy od tego,że z góry ciężko mi uwierzyć jak ktoś mówi,że pije krew.Krew jest ciężkostrawna,wiem jakie to uczucie jak się to cholersto litrami 'pije' (miałam zęby dłutowane i musiałam to połykać,inaczej się nie dało.)Nie polecam,chyba że ktoś lubi mocny ból brzucha i mdłości;D
Wracając do psychologii to jak najbardziej ale osobiście z taką osobą się nie spotkałam...

Elspeth - 2011-05-29 14:37:01

Chyba mamy to samo na myśli;) Rzadko się spotyka takie osoby...

Mona - 2011-05-29 17:06:49

Ja również nie czuję się wampirem.

Wladimira - 2011-05-30 15:11:20

Chodziło mi o to, że... czasami tak się czuję... jakoś nie z tej planety... czy coś takiego...

hekate20 - 2011-06-13 17:33:22

Ja wierze w istnienie wampirów...

Tylko albo się bardzo dobrze ukrywają, albo wyginęły...

W sumie gdyby się ukrywały to mogliby w rzeczywistości wymyślić coś takiego jak w True Blood, czyli czystą krew :)

Wtedy było by po problemie z ukrywaniem się jak myślicie? :D

Elspeth - 2011-06-13 21:50:41

Powiem tylko,że True Blood było dobre;D

dark_Vampire - 2011-06-13 22:09:18

Ja wierzę w wampiry.. ale nie takie martwe, z kłami ;)
takie np. wysysające krew, czujące ją etc. 
nie wiem, nie jestem dobra w tłumaczeniu, ale wiem, że są :D
po prostu czuję to :D

““shou“““† - 2011-07-06 21:20:00

pozdrawiam innych krwiopijcow, od jakiegos czasu smak krwi w ustach napawa mnie o stan euforii...
I robie sie bez niej nerwowa...

Apopphis - 2011-07-07 17:47:05

To w tym się zgadzamy :) krew to najlepszy napój na tym ziemskim padole. Ale mam takie pytanie z kąd ją bierzecie?? (wiem że to brzmi dziwnie ale mam już dość cięcia się sztyletem, nie chcę wyglądać jak jakiś niedoszły samobójca :P ) macie znajomości w centrum krwiodawstwa??

““shou“““† - 2011-07-07 20:32:02

Apopphis napisał:

To w tym się zgadzamy :) krew to najlepszy napój na tym ziemskim padole. Ale mam takie pytanie z kąd ją bierzecie?? (wiem że to brzmi dziwnie ale mam już dość cięcia się sztyletem, nie chcę wyglądać jak jakiś niedoszły samobójca :P ) macie znajomości w centrum krwiodawstwa??

Mi przyjaciel z klasy potajemnie podawal, przelewal, czasami w skrajnosci i mojej histerii klul sie igla na lekcji w ostatniej lawce, i podawal ''doustnie'. Aktualnie musze przezyc na wlasnych wargach ktore wciaz przebijam lub zagryzam...
Ale strasznie mi ciezko bez niej. Teraz przyjaciolka wraca zza granicy, mysle ze moge na nia liczyc...

Apopphis - 2011-07-07 21:41:23

no to fajnie masz :) ja to muszę być samowystarczalny. Chyba że kogoś porwę, zamknę w piwnicy i będę traktował jak butelkę najlepszego wina :P Jeszcze jedno, czy krew innych ma odmienny smak??

““shou“““† - 2011-07-07 21:44:10

Och, oczywiscie... moja jest dosc gorzka, nie zawsze mam na nia ochote. Natomiast krew kumpla byla jak raj...
Samowystarczalny? Zaraz tam.. wystarczy miec kolo siebie osobe o podonych... hmm... potrzebach?

Apopphis - 2011-07-07 21:48:34

No a ja nie mam :( musimy wyczajić kogoś kto ma tą legendarną błękitną krew :P a potem przekonać żeby się podzielił :D

““shou“““† - 2011-07-07 21:51:22

no moja smakuje jak bateria, nie polecam :/
Chyba ze nie jestes wybredny, ale pierwsze wrazenie przy krwi zawsze jest takie... szokujace. Tym bardziej jak sie trafi na dooobra krew :D
P.S.: Stop offtopu, kolejne pytania tylko przez PW :P

Johana_MarieXIII - 2011-07-09 13:55:46

Ja z Gravem miałam współzależność przez parę miesięcy, piliśmy nawzajem swoją krew, ale teraz powiedzmy... hm... Dziwnie to brzmi, ale powstrzymuję się od picia krwi, bo nie chcę mieć aż tak widocznych blizn na rękach. Piłam jeszcze kiedyś dawno temu krew paru znajomych osób, ale krew Grava jest dla mnie najlepsza, bo jestem z nim połączona uczuciowo i energetycznie.

Dixena - 2011-07-10 18:21:11

Ja mam dosłownie czystą krew (z punktu widzenia medycznego :P ) i wg mnie smakuje jak hmmm.. pół wytrawne wino ;)
W każdym razie próbowałam tylko swojej, bo jest tylko jedna osoba której mogłabym zaufać w stu procentach i przeżyć z nią rozkosz wymiany, ale chce jeszcze z tym poczekać. Cóż jestem wybredna. Wiec jak widać nie mam porównania...

A wampiry istnieją, psychiczne, energetyczne, seksualne. O wiecznie młodych wampirach pijących krew, które są nadludzko silne nie słyszałam z wiarygodnych źródeł wiec pozostaje  szukać dalej.. :D

Apopphis - 2011-07-10 18:28:31

Półwytrawne czerwone wino... najlepsze jest z Bordoux. Jeżeli twoja krew smakuje podobnie no to masz wielkie szczęście :D

Dixena - 2011-07-10 19:00:36

Nigdy nie piłam stamtąd wina;) Cóż odnosiłam się do wina które miałam okazje zasmakować we Włoszech. Takież to mam skojarzenia co do smaków :P

““shou“““† - 2011-07-10 20:49:29

Kuźwa, jak ja wam zazdroszczę :/
Mojej krwi nikt nie zechce -.-

Apopphis - 2011-07-10 20:52:15

Przyjmuję zakład przyślij mi trochę to chętni wyrażę swą opinię :)

““shou“““† - 2011-07-10 20:54:05

jak mówiłam, moja smakuje jak stara bateria... :/ (dziwne porównanie, ale jest ostra i gorzka)

Teraz macie mnie przytulić ! Na pocieszenie mojego kalectwa :/

Apopphis - 2011-07-10 21:51:12

Przesyłam najmocniejszy uścisk na jaki mnie stać. :P (Mam nadzieję że pomogło)

““shou“““† - 2011-07-10 22:52:00

Juz lepiej :P

Johana_MarieXIII - 2011-07-11 14:18:50

Diva, krew jednaj osoby może mieć różny smak w zależności od jej stanów uczuciowych i energetyki. Ty, z tego co zauważyłam, nie jesteś zadowoloną z życia osobą, więc Twoja krew jest niedobra. Ja zauważyłam różnicę w smaku mojej krwi po tym, jak poznałam Grava, kiedyś moja krew też była niedobra. "Krew jest życiem", więc jakie życie danej osoby, taka krew...
Teraz będzie perwersja ;) Najlepsza jest krew ukochanej osoby po długim, dzikim seksie. Polecam :D

Dixena - 2011-07-11 22:02:12

Diva Demon napisał:

Kuźwa, jak ja wam zazdroszczę :/
Mojej krwi nikt nie zechce -.-

Ciesz się żaden wampir Cie nie zabije :D Najwyżej sie nim staniesz, a wg mnie to byłoby cudowne przeżycie :P

Elspeth napisał:

Jak was czytam to mnie znowu mdli.Wybaczcie ale mam niemiłe przeżycia związane z 'piciem' krwi i na samą myśl znów boli mnie brzuch i chce mi się rzygać...
Kurna,podziwiam....

Jakież to niemiłe przeżycia? Jestem niedoinformowana :/

Apopphis - 2011-07-11 22:21:54

(Czas na nukowy wywód) Marie, to co mówisz ma sens, uczucię szczęścia uwalnia do krwi pewien enzym. Im jeseś szczęśliwsza tym jest go więcej we krwi co może zmienić jej smak. (teorytcznie) Sex powoduje uwolnienie wielkiej ilości takiego enzymu. Trzeba poexperymentować :P

““shou“““† - 2011-07-11 23:06:32

To wy se tam eksperymentujcie, ale z tego co mówicie musi oznaczać że ja jestem osobą w cięzkiej depresji, bo moja krew to naprawdę w smaku mydło z kwasem... :/:/

Apopphis - 2011-07-11 23:27:19

Ja też nie widzę różnicy w smaku mojej krwi ale teoretycznie może to tak działać.

Elspeth - 2011-07-12 00:33:19

Apopphis napisał:

(Czas na nukowy wywód) Marie, to co mówisz ma sens, uczucię szczęścia uwalnia do krwi pewien enzym. Im jeseś szczęśliwsza tym jest go więcej we krwi co może zmienić jej smak. (teorytcznie) Sex powoduje uwolnienie wielkiej ilości takiego enzymu. Trzeba poexperymentować :P

Jak już robisz wywody naukowe to porządnie;) Konkretnie to nie enzym a hormon tzw.hormon szczęścia czyli endorfina.I na odwrót,im jest go więcej tym większe nasze szczęście.Sex albo tabliczka czekolady,z czekoladą się łatwiej żyje;P

Apopphis - 2011-07-12 00:38:13

Wybacz nieścisłości. Ja jestem fizykiem a moja wiedza boilogiczna dość kuleję.A to nie jest tak że jak przystrafi się nam coś miłego te wtedy dostajemy trn hormon do krwi??

Elspeth - 2011-07-12 00:43:05

No tak;D Nie każcie mi tego tłumaczyć bo jak ja zacznę robić wywody to nawet ja się nie zrozumiem xD niektórzy coś o tym wiedzą...;P

Spoko panie fizyk,ja jestem wojskowym ale mam tak zajebistą babkę z biologii,że jak się u niej zda to spokojnie można pisać rozszerzoną maturę z biologii;)

Dixena - 2011-07-12 10:53:47

A to nie jest tak, że ten hormon uwalniany jest regularnie w małych ilościach? Dopiero przy stricte miłych doznaniach zostaje uwalniana duża dawka?

U mnie teoria, którą Wy przedstawiliście bierze w łeb bo ja praktycznie cały czas chodzę załamana... Mało co mnie cieszy, a krew i tak mam dobrą.

““shou“““† - 2011-07-12 20:48:56

to żeście sobie zrobili z mojej wypowiedzi naukowy wywód :P Załóżcie 'Pogromców Mitów - Wersja Sama Krew!" i podeślijcie mi wyniki z waszych 2 letnich badań :P

Apopphis - 2011-07-12 21:24:10

Wsumie chętnie, ale zapraszam Cię do składu jako testera.

““shou“““† - 2011-07-12 23:12:36

ja tam nic z seksem nie chce miec wspolnego :P Ja ide na czekolade :D

Apopphis - 2011-07-12 23:49:40

Smacznego :) Ja miałem na myśli to że będzesz oceniać walory smakowe próbek krwi, a nie pracowć przy produkcji. :P

Elspeth - 2011-07-13 00:51:03

No ja myślę...Nie demoralizować mi tu Divy!;D

““shou“““† - 2011-07-13 09:43:53

Nie zgarszać mnie, o ! :D

Hmm... do testowania próbek się piszę ;) Ale najpierw musicie coś wyprodukować i coś osiągnąć z tych badań, mhm?

Ciekawe jakie to uczucie p[ić krew od osoby która przeżyła 15 minut temu stosunek swojego życia xD

Apopphis - 2011-07-13 20:28:06

Dobra dość już tej demoralizacji :P wróćmy do wozważań nad smakiem krwi :D
Jak zmienia się smak krwi w zależności od tego czy jest pobrana z tętnicy czy żyły?? Jeżeli najem się dużo cukru i pobiorę sobie krew z tętnicy to ona będzie słodsza??

Elspeth - 2011-07-13 20:34:36

Co do tego drugiego to raczej wątpliwe aczkolwiek ja się tam nie znam.
Krew z tętnicy będzie z tlenem;P

Apopphis - 2011-07-13 21:03:37

Ale zobacz glukoza jest dostarszana przez krew sporo jest więcej cukru to chyba jest go wiecej we krwi. Tętnice transportują wszystko do komórek nie tylko tlen ( tak mi się wydaje :) ) a w żyłach nie ma tylu związków odrzyczych.

Ale walić teorię... trzeba sprubować w praktycę! :P

Elspeth - 2011-07-13 22:42:10

Racja.Mówię,że się nie znam;D

Johana_MarieXIII - 2011-07-13 22:50:01

Nigdy nie piłam krwi tętniczej, więc trudno mi powiedzieć. Zrobienie rany w tętnicy jest raczej ryzykowne...

Apopphis - 2011-07-13 22:55:58

Strzykawka powoduję małą ranę, i nie jest niebezpieczna.

Lord of Vermillion - 2011-07-13 23:05:55

Mozna to i tak ujac, ale odezwie sie tu medyk i biochemik. Otoz krew nie rozni sie smakiem w zaleznosci od miejsca pobrania. Kolorem, tak. Zylna jest zdecydowanie ciemniejsza, i sie nie pieni. Z kolei smak krwii determinuje jej grupa, czesto determinujaca rowniez zapach. Wedlug nektorych wierzen, i tu sam sie podpisuje, krew poszczegolnych osobnikow zalezy od charakteru dawcy. Z doswiadczenia wiem, ze im mniej oleju w glowie, tym bardziej do luftu krew...

Czarny_Lis - 2011-07-14 05:30:18

Nooo....hmh...to Twoja sie do niczego nie nadaje :D

““shou“““† - 2011-07-14 09:40:32

To cię Lis zgasił :D:D

Elspeth - 2011-07-14 11:29:25

On to zawsze wie gdzie się wpierdzielić ;P

Lord of Vermillion - 2011-07-14 12:54:13

Oj taaak, Lisie, ty nie masz mozgu, sam olej wlasnie - szkoda ze spod frytek - wiec Twoja krew smazonym ziemniakiem zalatuje...

ślimak - 2011-07-18 12:26:22

Marie_JohanaXIII napisał:

Teraz będzie perwersja ;) Najlepsza jest krew ukochanej osoby po długim, dzikim seksie. Polecam :D

zgadzam się, zgadzam! po albo w czasie, no i dla mnie niekoniecznie to musi być ukochana osoba..jakakolwiek! :)

““shou“““† - 2011-07-20 22:55:57

no ja bym nie chciała z kimkolwiek ;)

Johana_MarieXIII - 2011-07-22 09:59:21

Ja też nie chciałabym z kimkolwiek, dla mnie zarówno seks, jak i wymiana krwi to uzupełnienie więzi uczuciowej łączące dwoje ludzi.

Laventa - 2011-08-06 11:33:22

Uważam, że tak, ale ludzki wzrok nie obejmuję ich.

Valanthe - 2011-08-13 09:56:11

Ja też piłam krew, moją i koleżanki. Jednak jej krew przyprawiła mnie o mdłości. Nie dobra była ^^

““shou“““† - 2011-08-21 11:31:20

Każda krew w końcu smakuje inaczej, no nie da się zaprzeczyć :P

ηιєgяzєczηу αηισłєк - 2011-08-23 12:57:48

Oglądałam taki film dokumentalny o wampirach. I wypowiadał się nawet egzorcysta i powiedział, że on sam nawet zabił wampira kołkiem (żal mi go). Chciałam żeby istniały, ale nie wiedziałam czy w to wierzyć. Ale po tym filmie nie miałam wątpliwości. Pokazali jeszcze małżeństwo, które było "wampirami'. Pili krew, zamiast biblii czytali książki satanistyczne, spali w trumnach... 6 lipca musieli oddać ofiare szatanowi i wzięli ich przyjaciela. Zadali mu 66 ciosów nożem ( 66 ciosów+6 lipca, czyli 666) i na klatce piersiowej wycieli mu pentagram... Krew wypili a ciało dali w ofierze. Kolesia zamknęli w więzieniu na 16 lat, a dzieczyne na 15 w psychiatryku ;//

““shou“““† - 2011-08-23 14:27:04

to nie żadne wampiry, a pseudosataniści ze schizą do Szatana, litości...

Mona - 2011-08-23 18:24:26

Dokładnie.

ηιєgяzєczηу αηισłєк - 2011-08-24 11:39:37

No tak. Nawet mówili, że chcą się upodobnić do wampirów. Ale kiedyś one naprawde istniały (znaczy w tym programie mówili)

Mona - 2011-08-24 18:04:11

A teraz nie istnieją? Wyginęły?

““shou“““† - 2011-08-24 22:15:58

no właśnie, co to ma być? Były zagrożone wyginięciem, i nagle zniknęły? :P

Elspeth - 2011-08-24 22:22:07

Jak dinozaury!!Yeah!!!

““shou“““† - 2011-08-25 00:21:05

To znaczy ze teraz są zombie? :3

Elspeth - 2011-08-25 11:17:22

uuuaaaaa!;D No to z wampirów zrobiliśmy zombie,nieźle:)

Natre-_- - 2011-08-26 19:59:10

Owszem jestem przekonana że istnieją  ,  są wśród nas  , naszych perzyjaciół oddychają tym samym . I czasem mam wrażenie ż ejestem jednym z nich , uwielbiam krew  co jest  mojim pierwszym przekonaniem  , i jestem strasznie blada  ale nie wiem czy to wystarczające argumęty

Mona - 2011-08-26 21:58:19

Zombie też niczego sobie :D

Bladość jeszcze o niczym nie świadczy..

““shou“““† - 2011-08-27 01:02:50

bladość to bladosć, też blada jestem, bo słońce mnie wkurwia :P
A uwielbienie krwi to też hemoseksualizm. Nie zawsze, ale często. W szczegóły wtajemniczam na PW (wiadomości prywatnej)

Mona - 2011-08-27 14:47:25

Blada to i ja jestem. Nawet jak kiedyś jeszcze siedziałam i się opalałam i tak byłam blada :D
PS. możesz mnie wtajemniczyć w szczegóły? xd

““shou“““† - 2011-08-27 22:29:04

PW nie boli ;]

Deionarra - 2011-11-22 01:59:33

Ależ oczywiście, że wampiry istnieją.

Lúthien Nemezys Grandin - 2012-02-19 13:09:40

Łatwo uzależnić się od wszystkiego.
Jestem idealnym przykładem :D

““shou“““† - 2012-02-19 23:37:20

Nie można uzależnić się od wszystkiego ;P

Lúthien Nemezys Grandin - 2012-02-20 15:23:15

mooooooooooooooooożna serio
Potwierdzone naukowo :D
Wszystko co sprawia przyjemność rzecz jasna :)

““shou“““† - 2012-02-20 16:53:59

Wszystko co sprawia przyjemność to nie absolutnie wszystko.

Lúthien Nemezys Grandin - 2012-02-20 17:05:37

No no to było w domyśle :)

Kali - 2012-02-20 19:36:37

Hahahaha. Są takie rzeczy, które nie sprawiają przyjemności ale człowiek robi je z konkretnej przyczyny. Jednak czasem kiedy przyczyna znika ten ktoś nadal to robi, bo musi. Ściślej rzecz biorąc można też uzależnić się od czegoś, co wcale nie jest fajne.

bernard - 2012-03-14 01:12:19

Ponizej zamiescilem artykul ktory znalazlem na onet.pl - moze kogos zaciekawi, to co tam napisane :
...
Czy Kościół boi się wampirów?

Maria Rąbek | Onet Religia | 12 Marzec 2012 |

Czy Kościół boi się wampirów?

Krwiożercze bestie w podartych łachmanach, eleganccy arystokraci o bladych twarzach czy wielkie nietoperze.
Wizerunek wampira w kulturze popularnej jest naprawdę bogaty. A jak wyglądały wampiry, których tak bardzo bali się mieszkańcy XI-wiecznego Krakowa?
I co na ich temat ma do powiedzenia Kościół?

Legendy, podania, historyczne śledztwa

Żywiące się krwią potwory zaludniały wyobraźnie dużo wcześniej, niż powstała rozpalająca umysły współczesnych nastolatków saga "Zmierzch".
Najstarsze wzmianki o wampirach pochodzą z czasów starotestamentowych.
Legendy hebrajskie i arabskie wspominają postać Lilith, która miała być pierwszą żoną Adama.
Po rozstaniu poślubić miała samego szatana i przebywając "w wyższych rejonach powietrznych" zostać matką wszystkich złych duchów.
Według jednej z wersji legendy, wąż który uwiódł Ewę był w istocie szukającą zemsty na mężu Lilith.

Inną ciekawą wzmianką w Biblii jest przybierający postać kobiety demon pustynny o imieniu Aluqa.
Arabowie wierzyli, że Alaqua uwodziła mężczyzn, a podczas aktu seksualnego wypijała ich krew.
Osłabione i otępiały ofiary popełniać miały samobójstwo. W niektórych anglojęzycznych przekładach Biblii demon ten nazywany jest pijawką lub właśnie wampirem.
W Księdze Kapłańskiej znajduje się też kategoryczny zakaz spożywania krwi ludzkiej, symbolu życia.
To właśnie ten fragment Biblii mógł mieć duży wpływ na pojawienie się i ugruntowanie wśród chrześcijan wiary w wampiry.

Mitologia grecka wspomina natomiast Lamię, królową Libii i kochankę Zeusa.
Jej dzieci zrodzone z Ojcem Bogów, zabite zostały przez zazdrosną Herę.
Lamia ze smutku straciła głowę i zamieniła się w krwiożerczą morderczynię wszystkich napotkanych na swej drodze dzieci.
Wykrzywioną okropnie z bólu twarz umiała przemieniać w piękne oblicze, dzięki czemu mogła wabić a następnie mordować i pożerać młodych mężczyzn.

W średniowiecznej i nowożytnej Europie właściwie każdy kraj miał swoje pijące krew zjawy.
W Portugalii wierzono w bruxas, jedzące własne potomstwo nocne ptaki, rosyjski wieszczy leżąc w trumnie podgryzał własne dłonie i stopy,
duńska Mary pod postacią pięknej dziewczyny uwodziła nieroztropnych młodzieńców,
a ciało bułgarskich wampirów przez pierwsze 40 dni życia było przezroczyste.
Szczególnie znany stał się oczywiście transylwański hrabia Drakula, który utożsamiany jest z żyjącym w XV wieku hospodarem wołoskim.
Przeszedł on do legendy jako jeden z najkrwawszych władców w historii.
Równie mroczną legendą owiane jest życie siostrzenicy Stefana Batorego księżnej Elżbiety.
Przydomek "Wampirzyca z Siedmiogrodu" zyskała dzięki domniemanym seryjnym morderstwom dokonywanym na dziewicach, których krwią miała się żywić piękna i okrutna księżniczka.

Strzyga, martwiec i wąpierz

W Polsce krwiopijców nazywano strzygoniami, strzygami, upiorami, martwiecami, wampierzami, wąpierzami lub wypiórami.
Dokładna etymologia używanego dzisiaj słowa "wampir" jest trudna do zrekonstruowania.
Wierzenia słowiańskie podają kilka powodów, dla których człowiek mógł zamienić się w tego krwiożerczego stwora.
Mogła to być śmierć głodowa, rzucona za życia klątwa, samobójcy. Wierzono również, że sprofanowanie zwłok lub niewłaściwy pochówek może przyczynić się do narodzin żywiącego się krwią potwora.
Przyczyny zwampirzenia mogłyby być też dużo bardziej prozaiczne.
Byli o to podejrzewani mańkuci, rudzi, osoby ze zrośniętymi brwiami, zajęczą wargą, nadmiernym owłosieniem, a nawet krzywym zgryzem.
Stosunek ciemnych, niewykształconych mas ludzkich do wszelkiej odmienności był w średniowieczu wyjątkowo wrogi.

Historycy i etnografowie podają całą listę zabiegów, które zapobiec miały wstaniu potencjalnego wampira z grobu i prześladowaniu niewinnych śmiertelników.
Podczas pogrzebu w usta zmarłego, w którym upatrywano potencjalnego potwora, wkładano kamień lub zalepiano je gliną tak, by gryzł ziemię, a nie ludzi.
Innym sposobem na zapewnienie spokoju lokalnej społeczności było wsypanie na dno trumny warstwy kolców lub cierni.
Do trumny razem z podejrzanym ciałem wsadzano również pędy dzikiej róży, by ta oplotła nieczystą duszę i nie pozwoliła jej wydostać się z grobu.

Istotne było też miejsce pochówku.
Zmarłych z predyspozycjami do przemienienia się w wampira chowano zwykle na skraju cmentarza lub wręcz poza jego granicami, na rozstajach dróg lub na pustkowiu.
Nie towarzyszyły mu też w ostatniej drodze żadne sprzęty z życia doczesnego, co miało uprzykrzyć mu pobyt pod ziemią.
Historycy zwracają uwagę, że stosowanie tych zabiegów rozpowszechniło się wraz z nastaniem w Polsce chrześcijaństwa. Nie były to bynajmniej zalecenia młodego Kościoła.
Pogański pochówek starosłowiański składał się bowiem z uroczystości całopalenia, zabronionej przez głoszących naukę Chrystusa misjonarzy.
Grzebanie ciał w ziemi obudziło w zabobonnej ludności strach przed powrotem zmarłych z zaświatów.

Tajemnicze odkrycie w Krakowie

Odkryte podczas budowy pod krakowskim Rynkiem Głównym podziemnego muzeum pochówki okrzyknięto wampirzym cmentarzyskiem.
Historycy nie dementują tych rewelacji. Skąd to zamieszanie? Około 300 odnalezionych szkieletów nosiło cechy grzebania mającego zapobiec narodzinom wampira.
Oprócz wcześniej wymienionych były to: grzebanie ciała twarzą w dół, w pozycji płodowej, wiązanie kończyn a nie rzadko dekapitacja lub odcięcie kończyn.

Pochodzące z XI wieku, a więc z okresu początków chrześcijaństwa na tych terenach szczątki ludzkie miały nosić takie właśnie cechy.
Ponadto analiza kości wykazała, że wielu zmarłych miało wrodzone wady genetyczne, co powodować mogło dziwny, odmienny wygląd.
Takie naznaczenie wystarczyło, by we wczesnym średniowieczu uznanym być po śmierci za potencjalnego wampira.

Po dokładnym przebadaniu szczątki spod płyty Rynku trafiły latem 2010 do jednej z krypt w Bazylice Mariackiej.
Ich częściową rekonstrukcję oglądać można w podziemnym Muzeum Historycznym Miasta Krakowa.

Czy księża boją się wampirów?

Hierarchowie kościelni nie zabrali w tej sprawie głosu, nie dali wciągnąć się w dyskusję o siejących w średniowiecznym Krakowie potworach.
Z szacunku dla ludzkich zwłok oddali im miejsce w pobliskim kościele.
Na temat wampirów wypowiadają się sporadycznie, a na pewno nigdy oficjalnie. Jedynymi okazjami są coroczne dyskusje wokół Halloween.
Księża w przebieraniu się za duchy, czarownice i wampiry upatruje propagowanie sprzecznych z wiarą katolicką praktyk okultystycznych, neopogańskich i zwykłego braku szacunku dla czci osób zmarłych.
Niesmak i sprzeciw części duchownych wzbudzają też hollywoodzkie produkcje z wampirami w rolach głównych.
Szczególnie głośno sprzeciw ten wypowiadany był przy okazji premiery czwartej części sagi "Zmierzch".
W epizodzie tym nowożeńcy, wampir i zwykła śmiertelniczka, odkrywają, że zostaną rodzicami.
Aborcyjna dyskusja nad ciążą, która zakończyć się ma narodzinami potwora i śmiercią dziewczyny komentowana była jako sprowadzanie problemu przerywania ciąży do absurdu.

Dziś w wampiry mało kto już wierzy.
Zbagatelizowane przez kulturę popularną częściej niż straszyć, bawią lub uwodzą widzów i czytelników współczesnych produkcji.
Niedające kiedyś spać potwory zamienione zostały w niegroźne, choć wciąż fascynujące produkty zbiorowej wyobraźni.
...

Narcissa - 2012-03-14 11:19:09

Większość rzeczy z tego artykułu już wiedziałam, nie mniej dobrze się czytało.

Ja tam nie wierzę w wampiry, a jak coś to w energetyczne. Chociaż sama się nigdy z takowym nie spotkałam. ;)

akina - 2012-04-23 16:30:01

dobra... czytam tak co piszecie, i dochodzę do wniosku, ze moja najlepsza przyjaciółka, może być wampirem! Ba obie moje przyjaciółki! Jedna dźgnęła mnie nożem w rękę i musiałam przywalić jej z pięści w nos żeby się na mnie nie rzuciła, a druga wgryza mi się non stop w rękę (ba sama twierdzi że może nim być).

KochającaGot - 2012-05-07 20:58:18

Ja bym chciała być wampirem choć wiem że to  trudne ale nie umiem tego wytłumaczyć !xd

Henryk Pruthenia - 2012-05-07 23:17:50

Ja jestem nazywany wampirém przez otoczenie... ;]
<marzyciel>

Kali - 2012-05-20 21:46:32

Ostatnio trafiłam na ten artykuł: http://zdrowie.onet.pl/psychologia/wamp … tykul.html Słyszałam, że są takie grupy. W przedostatnim akapicie drugiej strony natknęłam się na tekście o "mrocznych subkulturach". Chyba właśnie o tym mówił beranrd w temacie "woja światów" czyli o konflikcie "gotyku" z katolicyzmem... w którymś poście.

Alice409 - 2012-05-21 19:29:58

Thera
masz rację z satanizm - wampiryzm, często tak jest. Tylko że Szatan nie mówi wprost że wierzący i praktykujący musi ją pić, ewentualnie może jak chce.
I z tym uzależnieniem też. Wiesz to z doświadczenia?
Ze mną jest według tego schematu co przedstawiłaś. Raz spróbowałam i z ciekawość i czułam tą chęć po prostu. Potem przyjaciela krwi, puźniej przyjaciółki, potem jeszcze kogoś. I wyszło że lubię poznawać różne jej smaki. I gdyby tego było mało co jakiś czas piję krew przyjaciela i mam wyrzuty sumienia że ma rany przeze mnie.

Alice409 - 2012-05-21 19:41:05

Kali
Według mnie Goth a katolicyzm lub chrześcijaństwo to całkiem co innego.
Wiem bo kiedyś wierzyłam, zasady te mam wbite do głowy od najmłodszych lat i całą tą naukę biblii, chrystusa, kościoła itp.
Nie  wyobrażam sobie powrócić do poprzedniej wiary, porzucić tą teraz. I nadal uważać się za Gotkę.
To jest mrok, a bóg to przecież światłość. To każdy wie. Prawda?
Co do tych sekt tęż słyszałam o tym i pomimo iż owego czasu czegoś takiego szukałam, to się nie natknęłam.

Kali - 2012-05-21 20:22:51

"Nie  wyobrażam sobie powrócić do poprzedniej wiary, porzucić tą teraz. I nadal uważać się za Gotkę.
To jest mrok, a bóg to przecież światłość. To każdy wie. Prawda?" I tu się z tobą nie zgodzę. Goth i katolicyzm to zupełnie co innego, bo subkultura i religia nie mają ze sobą nic wspólnego. Można być Gotem i zarazem satanistą, katolikiem, buddystą, czy kim tam jeszcze. A "światłość" to pojęcie względne.

Narcissa - 2012-05-21 21:13:37

Również przyczepię się do tego, co zauważyła już Kali. Jak dla mnie ten fragment wypowiedzi Alice to stek bzdur...
Gotyku nie da się jednoznacznie określić, każdy odbiera go w swój sposób. Dla mnie jest on umiłowaniem piękna otaczającego nas świata, zwłaszcza tego, które znajduje się w smutku czy mroku. Ale wciąż mowa o pięknie. Nie ma to nic wspólnego z wiarą jaką wyznaję, a w zasadzie której nie wyznaję, bo chociaż wierzę w Boga, to nie szufladkuje tej wiary w schemat żadnej religii czy sekty. Nie czuję takiej potrzeby, ponieważ uważam, że wszystko jest kwestią sumienia, a Boga bardziej cieszy dobroć i miłość wśród ludzi niż ich nudzenie się przez nich na mszach, które odklepują tylko po to, aby sąsiedzi niczego nie skomentowali.
Naprawdę nie rozumiem, dlaczego miałabym odwrócić się od Boga, w jakiego wierzę, bo jego światłość kłóci się z mrokiem jakieś subkultury...

Podejście Alice mocno zalatuje mi okresem dojrzewania i mhrocznej mhroczności...

Lady Vicca - 2012-05-21 21:29:22

popieram popieram. ale...:offtopic:
A co do wampirów. uważam, że istnieją ale nie w takiej formie jak to pokazuje literatura itp. Istnieją wampiry emocjonalne. Osoby żywiące się smutkiem, zdenerwowaniem, agresją i negatywnymi emocjami. Często nie maja o tym bladego pojęcia jednak kiedy celowo wywołują awanturę czują się "naładowane" i szczęśliwe. Kiedy "ofiara" płacze lub się wścieka oni czują się usatysfakcjonowani. Poznałam takie indywidua. Większość z nich nawet nie wierzyła w istnienie czegoś takiego lub nawet o tym nie wiedziała. A jednak...

Alice409 - 2012-05-21 22:13:42

Kali, Narcissa
Pisałam według mnie. Każdy ma inne zdanie i nie ma co się kłócić :)
Wiadomo każdy ma inne podejście do życia i inne poglądy. Tak nawiasem nie mam nic do katolickich Gotów, tylko ich nie rozumiem...
Okres dojrzewania mam już za sobą, dość dawno.

Narcissa - 2012-05-21 22:19:45

Oczywiście, że nie ma się o co kłócić ale czy Ty przypadkiem nie pisałaś, że chodzisz do "sql"? Skoro tak to nie sądzę, aby ten okres był tak dawno za Tobą. (to nie jest zarzut, sama chodzę do liceum)

Kali - 2012-05-22 15:15:30

Alice... okres dojrzewania trwa mniej więcej od końca podstawówki do liceum. No cóż... a ja nie rozumiem, czego ty nie rozumiesz.
A tak do tematu... Lady Vicca, hm... z tego, co mi wiadomo wampiry emocjonalne "karmią się" nie tylko negatywnymi emocjami. Jednak nie znam się na tym za dobrze. ;)

Alice409 - 2012-05-22 19:56:17

Jest jeszcze typ wampirów emocjonalnych, którzy wysysają nie tylko te złe ale i dobre emocje (radość, podekscytowanie, zadowolenie z czegoś, nawet zwykły uśmiech coś im daje). Następnie ta osoba po upływie jakiegoś czasu (ile to trwa? Różnie) czuje się słaba i pozbawiona chęci na cokolwiek.

Alice409 - 2012-05-23 08:50:38

Thera
Tak masz rację jak tego żałuję nie powinnam. Ale powinnam też podążać za każdym pragnieniem.
A bardziej tej krwi pragnę, niż wielkość wyrzutów i też nie tak często mnie dopadają.

Swoją krew piłam, ale krótko i nawet jak mam potrzebę (np. tu i teraz.) To prawie nigdy do tego nie dochodzi, ponieważ jestem bardzo wrażliwa na ból sprawiany samej sobie. Pomimo że kiedyś się ciełam (no bardziej rysowałam, bo blizn już nie mam)

Lubię pić krew bardzo i dlatego nieprzestane.
Ale dzięki za chęci pomocy,  raczej jej nie potrzebuję.

Alice409 - 2012-05-23 15:56:54

Miło poznać Twoją historię.
Dobrze że nie robisz nic wbrew sobie.

orkov - 2012-05-25 22:30:20

Alice, samo pojęcie gotyku wywodzi się ze średniowiecza, które dzieliło się na dwa główne style, romański i gotycki. W okresie gotyckim wszystko, co robiono(budowano, malowano) było na chwałę Boga. Strzeliste kościoły, wieże, charakterystyczne okna, smukłość postaci w malarstwie, to wszystko miało ukazać, jak malutki jest człowiek w porównaniu do ogromu Boga. Takie przeświadczenie mieli między innymi architekci gotyku. Sztuka gotycka jest faktycznie dosyć mroczna, głównie dlatego że gotyk opierał się na dewizie 'Memento mori'- wszystko, co ludzie robili, miało im przypominać o nieuniknionej śmierci, bo życie na ziemi miało być tylko przebywaniem, w tym celu często zaniedbywano swoje ciało, zgadzano się na ubóstwo. To, co mówię, nie jest herezją, ale autentycznym przeświadczeniem ludzi gotyku. Dlatego, z całym szacunkiem, twierdzenie że gotyk i katolicyzm, to dwie całkiem inne rzeczy, to bzdura. Ze współczesną subkulturą gotycką może i nie ma dużo wspólnego, aczkolwiek mnie bardziej pociągały korzenie historyczne pewnych pojęć. Sama mam bardzo protestanckie podejście do religii.

Alice409 - 2012-05-26 10:13:46

orkov
Chodziło mi akurat o współczesny Gotyk. O tym co powyżej to wiedziałam, niestety chcąc czy nie chcąc mam wbitą tą całą wiedzę o katolicyźmie.

orkov - 2012-05-26 17:02:11

Osobiście wolę się kierować źródłem historycznym pewnych pojęć, ale co kto lubi....

maja_kol4 - 2012-05-26 22:06:07

Hej o czym wogóle mowa? Ten temat jest o wampirach :wkurzony:!

Johana_MarieXIII - 2012-06-04 16:16:21

Orkov, tylko że gotyk w sensie subkultura gotycka przecież pochodzi głównie od XIX-wiecznej powieści gotyckiej, w mniejszym stopniu od sztuki średniowiecznej. Ale fakt, że mówienie że gotyk i katolicyzm to dwie zupełnie inne rzeczy jest dosyć dziwne (chociaż ja nie jestem i nigdy nie byłam katoliczką)...

Hekate - 2012-06-11 14:07:35

a więc ja odpowiem na pytanie: czy naprawdę istenią wampiry?
moja odpowiedź to tak. "Oczywiście nie są to blade z kłami wampirki lecz takie energetyczne.
z Powodu  moich poglądów na świat, istnieją włąśnie takie wampiry energetyczne, które zamiast wysysać krew wysysają energię-oczywiście nie widzimy ich

Jewel - 2012-06-29 20:00:00

MortalVampire napisał:

GothicBlood napisał:

Ja, albo może pewien skrawek mojego umysłu, mówi mi, że jestem wampirem- szał na widok krwi, znienawidzenie słońca...może jesteśmy wampirami, MortalVampire, ale nie jak z bajki, bez kłów, nadludzkich zdolności. Ale ja czuję zapach krwi. Zapach rdzy z solą...dziwne.
No ale cóż, mama zawsze mówiła na mnie w dzieciństwie "mały wampirek"...czyli one istnieją...

Heh... to sobie wyobraz ze ja rozpoznaje ludzi po zapachu krwi. Bo każdego krew pachnie inaczej. Kiedyś mi sięto podobało ale teraz... ta ogromna chęć zabicia np włąsnej matki albo koleżanki... to potworne. Chciałabym być normalna. Myślałam że ja to sobie poprostu uroiłam i przestałam pic krew. Skończyło się na mdleniu i wylądowałam w szpitalu gdzie żuciłam się na lekarza. Ciężko mi opisać co wtedy czułam bo nie panowałam nad sobą. Straciłam kontrole.
Obecnie żadko mysle 'normalnie'. Mam wrażenie jakby mi się uruchamiał inny mózg który poprostu każe mi kogoś zranić/zabić dla krwi. A potem to okropne poczucie winy. A najgorsze jest o że czym dłużej nie pije krwi tym mniejsze to poczucie winy.
Spróbujcie sobie wyobrazić że jesteście np na spacerze i czujecie różne 'zapachy' które ciągną was do 'wlasciciela' i nie mozecie nad sobą panować. Albo że jesteś z koleżanką na mieście i sobie gadacie a w pewnej chwili marzysz tylko o tym by ją zadźgać/ugryść/pociąć dla krwi.    Nadal chcecie być krwiopijcami? Bo ja marze o tym by być zwykłym człowiekiem.

O ja !! Po tym co przeczytałam to... chyba wierzę, że coś takiego wampiro-podobnego istnieje :D

Meichna - 2012-07-08 11:28:15

Istnienie wampirów było już wiele razy rozważane. Nie obchodzi mnie to czy naukowcy powiedzą że ich nie ma albo są. Ja wiem, że są. Wiem, że są gdzieś między nami. chodzą po tych samych ulicach i śmieją się z nas. One istnieją. Na pewno.

Samael - 2012-07-13 16:54:19

Alice409 napisał:

Jest jeszcze typ wampirów emocjonalnych, którzy wysysają nie tylko te złe ale i dobre emocje (radość, podekscytowanie, zadowolenie z czegoś, nawet zwykły uśmiech coś im daje). Następnie ta osoba po upływie jakiegoś czasu (ile to trwa? Różnie) czuje się słaba i pozbawiona chęci na cokolwiek.

Ups to nie wiedziałem, że odbieranie komuś chęci do życia nazywa się wampiryzmem emocjonalnym. No coż teraz dowiedziałem sie że jestem wampirem emocjonalnym. A wampiry istnieją, powiem tak jesli jest Bóg, Szatan to i jest wampir, ba powiem więcej są nawet wilkołaki

Shadow666 - 2012-10-01 16:23:44

Jeśli tak sobie przypomnę kilka sytuacji w których mimo woli czułam się lepiej, gdy ktoś kto przed chwilą był wesoły, jest teraz smutny, lub rozmawiając ze mną, mój zły nastrój przechodził na niego... tak, myślę że jestem wampirem emocjonalnym. uświadomiłam to sobie dopiero przed chwilą. Ale przynajmniej potrafię teraz to sobie jakoś wytłumaczyć. Bo mimo wszystko miałam przelotne wyrzuty sumienia, że cieszę się z czyjegoś smutku.

Vilu - 2012-10-02 17:26:13

Wampiryzm energetyczny, to i owszem, jak najbardziej istnieje i jest ogólnie wszechobecny. Zresztą wielokrotnie spotykałem się z jego objawami. Właściwie to jak wspomniałem w którymś poście w innym temacie, sam odczuwam ogromną przyjemność i wypełniam się energią, poznając nowych ludzi i przebywając z nimi. Tak jakby Ci, których już znam i są stale obecni w moim środowisku, uodpornili się na mnie. Przeciwko mnie taka wampirzyca jedna, też kiedyś działała, po spotkaniach z nią, wracałem do domu najczęściej wycieńczony, a czasem wręcz zrozpaczony i rozbity, a mimo to trzymała mnie w swoich sidłach przez ponad 2,5 roku, a ja nie umiałem się uwolnić.

Reasumując, tak wampiry, w sferze mentalnej czysto psychologicznej, jak najbardziej są obecne. Coś zaś do ich fizyczności, to nie podważę istnienia owej, ale też nie wskaże namacalnych dowodów.

Upadły Anioł - 2012-10-03 18:11:52

Co do wampirów pijących krew to sama nie wiem co o nich myśleć, ale z wampirami energetycznymi się spotkałam, a nawet znam jednego osobiście-moja ciotka. Zawsze po spotkaniu z nią czuje się wyczerpana i padnięta. Ale na szczęście nie odwiedzam jej zbyt często.

Mystery - 2013-01-12 21:22:31

Hm, wątpię, że fizyczne wampiry istnieją. Chociaż jest tyle niewyjaśnionych zaginięc, które prawdopodobnie nigdy nie będą wyjaśnione, jakoś nie wydaje mi się żeby istniały. A wampiryzm energetyczny... Jeśli ktoś cały czas narzeka i psuje nastrój komuś innemu to znaczy, że ten "narzekacz" jest wampirem? W końcu po rozmowie z takim kimś człowiek czuje się wyczerpany i zdołowany, chyba, że nie traktuje go poważnie.

Darxet - 2013-03-29 23:26:47

Nie wiem czy tutaj pisac ;__; patrzę na wątek i nie wiem co mam napisać. W zasadzie napisze po prostu ta - żaden wampir nie przyzna się że istnieje. Interpretacja bardzo bardzo dowolna. Może nawet sobie tylko żartuje :) Kwestia Waszych przemyśleń.

Marcelinaaa - 2013-05-01 19:14:34

Już nie raz kłóciłam się z księdzem o to czy wampiry istnieją on i wiele innych osób wmawiają mi że nie a ja i tak sądzę że one istnieję

bernard - 2013-05-23 22:42:36

Marcelinaaa napisał:

Już nie raz kłóciłam się z księdzem o to czy wampiry istnieją on i wiele innych osób wmawiają mi że nie a ja i tak sądzę że one istnieję

nie wiem nic o wampirach ale, co do wampirzyc mam pewnosc , ze istnieją
ponadto przekonuje mnie o tym Twoje zamieszczone zdjecie
:)

Darxet - 2013-05-23 23:02:51

bernard napisał:

Marcelinaaa napisał:

Już nie raz kłóciłam się z księdzem o to czy wampiry istnieją on i wiele innych osób wmawiają mi że nie a ja i tak sądzę że one istnieję

nie wiem nic o wampirach ale, co do wampirzyc mam pewnosc , ze istnieją
ponadto przekonuje mnie o tym Twoje zamieszczone zdjecie
:)

Szkoda ze nie można zalajkować ;__;

Anna - 2013-05-26 14:42:54

Ja twierdzę, że wampiry istnieją, jednak nigdy nie będzie to udowodnione naukowo. Lepiej gdy niektóre tematy otacza tajemnica i jedynie sami kreujemy opinię na dany temat i stwierdzamy czy chcemy w to wierzyć, czy uznamy to za fikcję.

Darxet - 2013-05-26 22:28:49

Drobna poprawka: Coś co nie jest udowodnione , jest fikcją ,nawet jeśli się w to wierzy :P

Anna - 2013-05-31 22:19:14

Zgodzę się z tobą, ale nie w pełni. Wszystko zależy od punktu, z jakiego się na to spojrzy. Owszem, coś nieudowodnionego jest fikcją, jednak jeśli ktoś w coś wierzy to za takową tego nie uważa. :D

Ofelia1931 - 2013-07-04 02:29:42

Ja wierze że wampiry. Wierzę że gdzieś tam są i ukrywajś się w cieniu przed codziennością...a my ich nie dostrzegamy choć mogą być blisko nas...na wyciągnięcie ręki

Darcy666 - 2013-07-18 23:29:30

Heh... Nie wiem czy wampiry istnieją, wiem że jak moja koleżanka skaleczyła się na wf-ie miałam wielką ochotę zlizac krew z parkietu. Powstrzymałam się prosząc nauczycielkę czy moge wyjść, bo mi słabo. Nabrała się. Piję krew gdy mam okzję i gdy jej nie mam też. Czuję jej zapach: wyraźny, metaliczny. Czuję smak: nawet nie słodki co po prostu rdzawy, słonawy. Nienawidzę słońca, mam bardzo jasną karnację i umiem skupić sie na czymkolwiek dopiero w nocy, w dzień śpię... Nawet jeśli same wampiry, w tej formie, którą znamy z literatury, filmów itp nie istnieją, to takie odchyły jak mój na pewno są i możliwe, że stały się swego rodzaju inspiracją dla tego typu motywów w kulturze.

Nathalie - 2013-08-31 20:58:28

Nigdy się nad tym tak bardzo nie rozmyślałam, ale gdy teraz mnie naszło na myślenie stwierdzam, że coś przynajmniej "podobnego" musi istnieć skoro ludzie tworzą o tej tematyce filmy, literaturę. Rozmawiają o tym. No chyba, że jakiś szaleniec zmyślił wampiry, które "poznał" cały świat.

Darxet - 2013-09-01 13:24:48

tak samo mozna powiedzieć o bogu/krasnoludkach/wróżkach itd (stosując takie tłumaczenie)

Dr. Hackenbush - 2014-04-24 09:39:40

Jako wyznawca (niekonsekwentny) filozofii pozytywistycznej, zwolennik reguły nazywanej (od nazwiska Wilhelma Ockhama) brzytwą Ockhamowską, na pytanie czy wampiry istnieją muszę odpowiedzieć pytaniem: czy wampir jest bytem koniecznym dla zrozumienia świata? Czy może mamy jakieś nieodparte świadectwa które każą nam uznać wampira za byt konieczny? Odpowiedź na oba pytania brzmi – nie.
Zatem wampir jest bytem bez pokrycia.
Pozostawmy go zatem tam gdzie jego miejsce, w mitach, w ludowych podaniach, w tradycji, czy wreszcie w literaturze i filmie. Jest wampir (czy też u zach. Słowian, strzyg, strzyż, bądź strzygoń)postacią fikcyjną, trwałym elementem naszej kultury i niczym ponad to.

Tak Darxet możemy tak powiedzieć o krasnoludkach/wróżkach itd. jednak nie o bogu, czy może raczej Bogu. Bóg jest bytem koniecznym, w odróżnieniu od tej całej metafizycznej menażerii. :)

VampireJuliet - 2014-12-24 20:55:05

Polecam przeczytać Wampiry wśród nas autorstwa Konstantine. W sumie, to wciąż zastanawiam się,  czy w nie wierzę...
Chociaż w sumie wierzę, że istnieją wampiry widmowe, ale co do nieśmiertelnych chyba nigdy się nie przekonam.

Ingvarr - 2015-08-10 11:08:52

Darcy666 napisał:

Heh... Nie wiem czy wampiry istnieją, wiem że jak moja koleżanka skaleczyła się na wf-ie miałam wielką ochotę zlizac krew z parkietu. Powstrzymałam się prosząc nauczycielkę czy moge wyjść, bo mi słabo. Nabrała się. Piję krew gdy mam okzję i gdy jej nie mam też. Czuję jej zapach: wyraźny, metaliczny. Czuję smak: nawet nie słodki co po prostu rdzawy, słonawy. Nienawidzę słońca, mam bardzo jasną karnację i umiem skupić sie na czymkolwiek dopiero w nocy, w dzień śpię... Nawet jeśli same wampiry, w tej formie, którą znamy z literatury, filmów itp nie istnieją, to takie odchyły jak mój na pewno są i możliwe, że stały się swego rodzaju inspiracją dla tego typu motywów w kulturze.

Hmm. Chyba nic mnie bardziej nie rozśmieszyło niż Twój post, świetne!

LordRuthven - 2015-10-10 14:29:57

W istnienie wampirów takich, jakie znamy z literatury i filmów nie wierzę, choć ubolewam nad tym, że takowych nie ma. Zawsze zastanawiałem się jak by to było cały dzień przesypiać w trumnie, a po zmierzchu wyruszać na łowy jak nocny łowca. Uwielbiam klasyczny motyw wampira. Tym niemniej, postać najsławniejszego chyba wampira świata, jakim jest hrabia Dracula wykreowany przez Brama Stokera był przecież inspirowany realną postacią Vlada Palownika. Podobnie rzecz się ma z Elżbietą Batory. Tak więc mimo, iż jest to fikcja, to za jej powstaniem stoją legendy o prawdziwych ludziach (ile w nich prawdy to już kolejny problem, niemniej w każdej legendzie jest ziarenko prawdy).
Są jednak wśród nas ludzie, którzy sami określają się jako wampiry. Mówię tu o sanguinarianach i wampirach energetycznych. Jeszcze do niedawna istniało polskie forum zrzeszające tychże ludzi. Poza tym istnieją już na gruncie polskim opracowania poświęcone tematowi współczesnego wampiryzmu m.in.: wyżej wymieniona pozycja Konstantinosa "Wampiry wśród nas" (pozycja często krytykowana przez ludzi utożsamiających się z wampiryzmem) czy też "Wampiry same o sobie" Michelle Belanger (pozycja ta jest o tyle ciekawa, że artykuły w niej zawarte zostały napisane przez ludzi, którzy sami uważają się za wampiry sang lub psi; jeden z artykułów napisała zmarła ponad miesiąc temu Sanguinarius, która od lat dziewięćdziesiątych prowadziła stronę internetową poświęconą wampiryzmowi sangwinicznemu; sama autorka tej pozycji, pani Belanger, uważa się natomiast za wampira psi).
Istnieją też oczywiście stany chorobowe, które można poniekąd nazwać "wampiryzmem", gdyż mają związek z piciem krwi np. wampiryzm kliniczny zwany także syndromem Renfielda (nazwa pochodzi od bohatera powieści Stokera).
A dla lubujących się, podobnie jak ja, w temacie klasycznego wizerunku wampira polecam dzieło pt. "Wampiry" Nigela Sucklinga. Książka może nie jest najświeższa ale z tego, co mi wiadomo chyba niedawno wznowiono jej nakład więc powinna być dostępna w sprzedaży. Autor bardzo rzeczowo omawia motyw wampira zarówno w legendach, literaturze i szeroko pojętej sztuce. Całość dopełniają klimatyczne ilustracje autorstwa Bruce'a Penningtona. Świetna pozycja! Polecam wszystkim pasjonatom wampirów!
Podsumowując, wampiry istnieją naprawdę jednak nie w takiej postaci, w jakiej znamy ją z literatury i filmu. Są to po prostu ludzie, którzy bądź to mają jakiś pociąg do picia krwi (sanguinarianie), bądź też wierzą w możliwość wysysania energii życiowej z innych (wampiry psi). Istnieje też oczywiście wampiryzm subkulturowy, który jest wyrazem fascynacji klasycznym motywem wampira.

Elienai - 2015-10-10 21:34:07

Zgodzę się z przedmówcą w każdej legendzie jest coś prawdziwego. Myślę , że wyobrażenia ludzkie chociażby na temat wampirów zmieniają się diametralnie. Ja jednak wolę myśleć o tym "gatunku" jako o czymś złym i krwiożerczym, bez zbędnych doszukiwań się głębi w tychże postaciach i ludzkich cech w sposobie rozumowania.

Co to osób określających się wampirami to raczej częściej są to wampiry energetyczne, mało jest jednak osób decydujących się pozostać sangiem a tym bardziej dawcą nie jedynie biorcą. Bynajmniej takie mam spostrzeżenie w tym temacie. Też jest to zagadnienie warte zgłębienia ale niestety z forów czy stron tematycznych wypowiadają się zazwyczaj osoby młode zafascynowane całą tą mroczną otoczką, a o kontakt  że tak powiem z prawdziwymi wyjadaczami nie było mi dane .
Jeśli jednak jest tu osoba dojrzała na tyle by móc coś więcej powiedzieć na ten temat chętnie wysłucham co ma do powiedzenia w tych kwestiach. Gdyż jest to temat rzeka : ).

Bloody_Night - 2015-10-14 20:57:39

Nie, nie istnieja. Przy czym od razu mowie ze chodzi mi o wampiry znane z ksiazek, filmow, legend, etc. - istoty ktore zywia sie krwia zeby przezyc. A to co ludzie wypisywali kiedys na tym forum... Coz ;) rozne sa fetysze, dziwactwa, etc. Widze ze przynajmniej polowa, jak nie wiecej userow ktorzy pisali w tym temacie uwaza/uwazala sie za wampiry :D a druga polowa przynajmniej lubi pic krew... A pozniej subkulturowcy sie dziwia, skad biora sie stereotypy, i dlaczego niektorzy ludzie uwazaja ich za dziwakow. Nie zrozumcie mnie zle, to wasza sprawa, mi nic do tego, ja tez identyfikuje sie z "mrokiem",lubie takie klimaty. I tez lubie czytac o wampirach, i nie chodzi mi wcale o zmierzchy czy te inne seriale, nie lubie fantastyki w popkulturze.
Moim zdaniem to jest tak, ze naczytaliscie sie mrocznych opowiastek, ksiazek i blogow w internecie, plus filmy czy co tam jeszcze. Zafascynowalo was to, wiec doszukaliscie sie u siebie cech wampirow, a pozniej wypisujecie glupoty. Wiem ze i tak nikt juz tego nie przeczyta, ale jak poczytalam stare posty to niezle sie bawilam, czytajac jak wiekszosc osob poniosla wyobraznia. Wiadomo ze pisaly to glownir dzieciaki, wiec w sumie sie tego spodziewalam, ale jak chwile pozniej poczytalam narzekania na to ze ludzie widza was jako dziwakow to nie wiem co o tym myslec. Choc z drugiej strony przykre to to, ze tak mlode osoby potrafily uwierzyc w cos tak absurdalnego.
Nie wiem po co to napisalam, ale spoko, niech bedzie. Moze kiedys gotyk znow bedzie modny(tak, MODNY) i forum odzyje :)

ukryta sobieszewo torby papierowe z nadrukiem hurtownia opakowan Piła strzyżenie psów poznań Serwis laptopów warszawa